RSS
sobota, 10 kwietnia 2010
Klątwa Katynia
W dniu dzisiejszym około godziny 9:00 rano polskiego czasu rozbił się samolot polskiej dyplomacji. Zginęli między innymi Prezydent Lech Kaczyński, małżonka Pana Prezydenta Maria Kaczyńska, wysocy urzędnicy państwowi, dowódcy wojsk, posłowie, senatorowie, przedstawiciele polskiej inteligencji. Rodzinom ofiar tego tragicznego zdarzenia składam najszczersze kondolencje.
sobota, 12 grudnia 2009
22

Dwadzieścia dwa,

lata

miesiące

dni

 

11 grudnia 1987 roku przyszedłem na świat.

23 czerwca zapytałem... gdybyś wiedział, że za kilka miesięcy będziesz miał syna, to chciałbyś coś zmienić?

Odpowiedział: Nic.

Po dwudziestu dwóch latach zapytał: gdybyś wiedział, jak Twoje życie się potoczy to czy chciałbyś coś zmienić?

Odpowiedziałem: Nic.

Dwa...lata temu nawet nie śniłem, że będę obchodził urodziny z dala od domu, z dala od rodziny, w dużym mieście. Nigdy nie uwierzyłbym gdyby ktoś powiedział, że będę spędzał ten czas z Tobą.

W ciągu tych dwóch lat więcej się wydarzyło w moim życiu, niż przez 20 lat wcześniejszych.

Niczego nie żałuję.

Dwadzieścia dwie wiosny i zimy. Czas szybko biegnie, a my razem z nim.

Wszystkiego najlepszego.

00:17, tomeczqq
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 listopada 2009
Zły system nie śpi...

Dzisiaj umarł, umarł kawałek mnie.Nie wiem jak wyrazić ten ból.Do czego jest podobny.Lira i słowo nie koją jak dawniej.Szary dym i woda ognista nie mają tu czego szukać. Mam świadomość, że dalej walczysz i mimo złości nie poddajesz się. Taka właśnie jesteś! Ja też jestem silny, zahartowany i waleczny, ale dzisiaj… dzisiaj to i mnie łzy ukradkiem popłynęły… kocham Cię i zawsze będę przy Tobie trwał… a Ty walcz i pokaż im, że jesteś Kimś!
Zły system nie śpi, ale i wypoczęty nie jest.

21:39, tomeczqq
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 września 2009
Bardzo często zastanawiam się…

Bardzo często zastanawiam się… czy ze mną jest wszystko w porządku. Pamiętam jak chodziliśmy nad morze. Pamiętam każde miejsce, w którym robiliśmy zdjęcia. Pamiętam jak szczęśliwi byliśmy. Byłem przy Tobie, czy to słońce, czy mróz. Byłem przy Tobie w chwilach radosnych i w tych smutnych Cię nigdy nie opuściłem. Zawsze byłem przy Tobie. Nadal jestem. Daj mi siebie chociaż troszkę, ale tak, żebym nie musiał z siebie dawać wszystkiego.

12:44, tomeczqq
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 kwietnia 2009
poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Czuję się ostatnio jakoś... niewyraźnie.

I nie są to objawy chorobowe.

A może jest jakiś lek na to?

14:19, tomeczqq
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 marca 2009
Rób swoje...
Widzę, że jestem dużym ciężarem dla Ciebie. Choroba nie wybiera. Myślisz, że udaję? Nie musisz się mną opiekować. Resztkami sił, byłe jak, ale sobie poradzę… rób swoje, bo chyba się męczysz.
13:07, tomeczqq
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 grudnia 2008
21...

Dwadzieścia jeden lat… jak jeden dzień. Wracają wspomnienia, te dobre i te złe, radości i smutki.


Choć minęło już tyle czasu i wiele się zmieniło, tylko ja jakoś zmienić się nie mogę. I dobrze. Nowe horyzonty, nowe znajomości, miejmy nadzieję, że nowe lepsze życie. Uśmiecham się tak jak dawniej, może trochę odważniej. Jestem szczęśliwy mając Ciebie u swego boku, myśląc o Tobie, kochając gdy całujesz i gdy kłócisz się ze mną.


Czasami problemy i troski przysłaniają nam oczy, ale wiem, że to tylko chwilowo.  Kocham Was i kocham Ciebie i tylko to liczy się. Reszta jest nie ważna.


Wszystkiego najlepszego Wszystkim dzisiejszym solenizantom.

20:55, tomeczqq
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 grudnia 2008
Problemy...

Często się mówi, że problemy są po to by je rozwiązywać. Równie często zdarza się tak, że bardzo ciężko znaleźć te rozwiązanie. Chwilami zastanawiam się, czy ja nie jestem odpowiedzialny za ich dużą większość. Wymyślam. Odbija się to przeważnie na bardzo bliskich mi osobach, które kocham. Jednak chyba nie jest ze mną tak źle skoro dochodzę do takich wniosków sam.


Pomóż mi. Poczucie zagubienia towarzyszy mi każdego dnia. Próbuje coś osiągnąć i chyba mi się to nie udaje. Pomóż mi. Proszę…

09:31, tomeczqq
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 października 2008
17 października
Dzisiaj doszedłem do wniosku, że jednak się myliłem. Wystarczyło pogadać. Poruszyć temat. Czasami chyba za bardzo sobie wkręcam i wmawiam różne rzeczy. Zamiast wspierać i przychodzić z pomocą to wymyślam jakieś głupoty. Niepotrzebne z resztą. Sprawiam tylko przykrość i zawód. Zawodzę sam siebie i innych, przeważnie innych, najbliższych. Nie chcę sprawiać bólu, ale widzę, że ostatnio jestem bardzo słaby i wiele rzeczy mnie rani. Często wracam pamięcią do czasu gdy nie było większych zmartwień. Było ok. Śmiałem się i cieszyłem z życia. To chyba ta pora roku tam na mnie wpływa.
09:58, tomeczqq
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4